STRONA GŁÓWNA
WSPOMINAMY RAZEM O PROJEKCIE FRAGMENT 1 FRAGMENT 2 FRAGMENT 3 FRAGMENT 4 KSIĄŻKA
FRAGMENT 3

Mama zaczęła płakać, bo tu nam dobrze było

(Władysław Laskowski)

...

Gdzieś w 1948 lub 1949 ojciec i moi bracia wyjechali do Międzyzdrojów z kolegami ze spółdzielni rybackiej. Wymyślili, że nad Bałtykiem na zachodzie Polski mało kto na rybactwie się zna, bo tam tylko przesiedleńcy. Ojciec zapisał się do powstającej spółdzielni rybołówstwa “Węgorzewo”. Początkowo siedziba miała być w Międzyzdrojach, ale członkowie spółdzielni przenieśli ją do Lubina. Ja w tym czasie z mamą przez rok mieszkałem w Węgorzewie. Ojca rzadko widywałem, drogi zniszczone, nie było czym jeździć, raz na kilka tygodni przychodził list. Pewnego dnia ojciec przyjechał i mówi do mamy: “Pakujemy się i przeprowadzamy do Lubina”. Mama zaczęła płakać, bo tu nam dobrze było. Mieliśmy dom i dobrych sąsiadów. W końcu mama powiedziała, że jeśli się wyprowadzamy, to tylko z krową, która co roku miała cielaki i codziennie dawała dużo mleka. Ojciec złapał się za głowę, ale jednak pojechał do Olsztyna i zamówił wagon. No i zabraliśmy krowę. W połowie wagonu była ona z sianem, a na drugiej połowie my nocowaliśmy. Trzy tygodnie jechaliśmy do Wolina. W Wolinie był most zerwany i pociąg nie mógł przejechać ...

...

Materiały zamieszczone na stronie dostępne na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe (CC BY-NC-ND 4.0)
Design and code by Piotr Wardziukiewicz