STRONA GŁÓWNA
WSPOMINAMY RAZEM O PROJEKCIE FRAGMENT 1 FRAGMENT 2 FRAGMENT 3 FRAGMENT 4 KSIĄŻKA
FRAGMENT 2

… po co nam wtedy było więcej ...

(Krystyna Kiszkunas)

...

My przyjechaliśmy przez Wolin (przeprawa przez Dziwnę przy mieście Wolin - przyp. red.) płynęliśmy łodzią, bo nie było mostu jeszcze. Na początku mieszkaliśmy krótko w Dargobądzu. Mąż spotkał tam znajomego, z którym był w wojsku, i on mówi: “Przyjedź do Wapnicy, to nam będzie trochę raźniej. Tam jest koń i są krowy, będziecie mieli co jeść”. Przyszliśmy do sołtysa, sołtys zawiadomił porucznika, bo w Lubinie wojsko było, a porucznik przyjechał i zaprowadził nas do Niemców. Porucznik powiedział Niemce, że ma nam robić jedzenie, bo od dziś będziemy z nimi mieszkać i że mamy sobie wybrać pokój, który chcemy. Nam wystarczył jeden pokój, bo po co nam wtedy było więcej, po co nam całe mieszkanie. Do Wapnicy przyjechaliśmy w lutym 1946 roku, a Niemców wysiedili dopiero w czerwcu … i tak po wojnie razem z Niemcami mieszkaliśmy. Po wojnie w każdym domu z Niemcami mieszkali Polacy.

...

Materiały zamieszczone na stronie dostępne na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe (CC BY-NC-ND 4.0)
Design and code by Piotr Wardziukiewicz